zobacz nasz profil na facebook'u zostań naszym fanem na facebook'u




















Blog > Komentarze do wpisu

Bezpieczeństwo lotów i procedury, które nas chronią przed atakami - w liczbach.

Trafiliśmy na ciekawy raport, dotyczący bezpieczeństwa w samolotach. Mowa o podsumowaniu, dokonanym przez Agencję Associated Press na temat niebezpiecznych pasażerów, lecących do USA.

Po tragicznych wydarzeniach 11 września 2001, procedury bezpieczeństwa zostały bardzo zaostrzone, a nowe przepisy były restrykcyjnie przestrzegane. Skończyły się żarty i przymykanie oczu. W grudniu 2009 roku okazało się jednak, że system bezpieczeństwa nie jest wcale tak szczelny, jak się wszystkim wydawało. Na pokład samolotu został wpuszczony członek Al-Kaidy i tylko jego pech - a szczęście współpasażerów zadecydowały o tym, że nikomu nic się nie stało - Nigeryjczyk, w czasie trwania lotu do Detroit próbował zdetonować ładunek wybuchowy, umieszczony na nim samym - próba spełzła jednak na niczym, zamach się nie udał.

To jednak wystarczyło, aby na specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem lotów padł blady strach. Życie pokazało, że choć czuliśmy się względnie bezpiecznie - to ułuda. Po próbie zamachu w 2009 roku opracowano więc nowy plan.

Procedury wymagające weryfikacji, zakładały wcześniej, że do samolotu wpuszczona nie może zostać osoba, znajdująca się na liście członków Al-Kaidy (i innych jej podobnych organizacji) i uznana za stanowiącą zagrożenie dla transportu lotniczego. Lista nie obejmowała jednak osób, które z organizacjami były powiązane w mniej ścisły sposób - np. przeszły szkolenia w obozach grup, współpracowały logistycznie lub wspomagały finansowanie siatki. Te osoby mogły swobodnie odbywać podróże lotnicze, mimo powiązań z terrorystami. Tak z resztą do samolotu dostał się w 2009 roku Nigeryjczyk, będący członkiem Al-Kaidy (nie było go na liście osób zagrażających bezpieczeństwu). Nigeryjczyk, owszem - miał być zatrzymany, ale w porcie docelowym - nikt nie przewidział tego, że na owe lotnisko samolot mógł nigdy nie dolecieć...

Po 2009 roku zakaz wpuszczenia na pokład samolotu objął także tych 'luźniej' powiązanych z niebezpiecznymi organizacjami (Al-Kaida, Hamas i wiele innych).

Ale miało być o raporcie, więc pora na trochę liczb...

Lista, zawierająca dane osób bezwzględnie niebezpiecznych, stanowiących zagrożenie z absolutnym zakazem wpuszczenia na pokład samolotu to (zmieniająca się stale) liczba 30 tysięcy nazwisk.

Lista, zawierająca nazwiska osób podejrzanych o powiązania z organizacjami terrorystycznymi, co w praktyce oznacza warunkowe wpuszczenie na pokład po bardzo szczegółowej kontroli, liczy sobie ponad 450 tysięcy osób.

W powyższej, obywatele USA (to tamtejszy wywiad owe listy stworzył) to ponad 6 tysięcy głów, resztę stanowią obcokrajowcy.

Od początku 2010 roku (czyli po próbie ostatniego tego typu zamachu lotniczego) na pokłady samolotów pasażerskich, lecących z różnych krajów do USA, nie wpuszczonych zostało prawie 400 osób (400 potencjalnych zamachów terrorystycznych?!)

Nie wiemy, jak Wam, ale nam te liczby mrożą krew w żyłach. Wiemy jednocześnie, że było mnóstwo przypadków, kiedy o terroryzm podejrzewani byli ludzie zupełnie niewinni, często myleni przez podobieństwo danych z tymi, których należałoby się faktycznie obawiać. Skrzywdzono w ten sposób wielu pasażerów. Trudno jednak się dziwić - to po prostu dmuchanie na zimne, ciężko winić agencje bezpieczeństwa o nadwrażliwość - bo to ostatnie, co ktokolwiek z nas powinien chcieć im zarzucić - wprost przeciwnie - chcemy, aby byli nadgorliwi.

Smutne to, lecz prawdziwe. Takie czasy... Mamy wszyscy jednak powody do radości - procedury bezpieczeństwa są coraz skuteczniejsze, władze dokładają starań, aby loty i lotniska były bezpieczne, a my pamiętajmy o tym, że wiele zależy również od nas samych - nie utrudniajmy kontroli, bądźmy wyrozumiali, jeśli coś się przedłuża, a my musimy poczekać i zwracajmy uwagę na to, co podejrzane - nie bójmy się alarmować ochrony lotnisk, jeśli coś wzbudzi nasz lęk i niepokój.

wtorek, 12 kwietnia 2011, eprzeloty

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: